"Dokąd zmierza świat. Ekonomia polityczna przyszłości" Grzegorz W.Kołodko

Książka napisana w 2013 roku, ale wiele wątków jest aktualnych. Kołodko na kartach tej książki zastanawia się dokąd zmierza świat? Jaka będzie nasza przyszłość, i przyszłość świata. Bierze pod uwagę różne aspekty: demografię, interwencjonizm państwowy, nierówności dochodowe ludzi. Do czego obecne trendy doprowadzą? Ludzi na świecie jest coraz więcej. Jednak są regiony, w których jest niż demograficzny np. Europa Zachodnia. W niektórych krajach niełatwo o żonę np. w Chinach - jest to skutek polityki zezwalającej na jedno dziecko. Sporo więcej chłopców rodzi się w Gruzji, Armenii i Azerbejdżanie. Zbyt mała liczba ludności w przyszłości może zostać wyrównana przez imigrantów z Afryki i Azji. Kołodko porusza również problem ochrony środowiska, wyczerpywania się surowców nieodnawialnych i pozyskiwania źródeł energii ze słońca, wiatru itd. Nierówności dochodowe w ramach krajów doprowadzą do rewolucji, protestów. Kiedyś światem rządziła pięść, obecnie pieniądz, a w przyszłości wiedza. Ten kraj będzie przodował, który będzie miał zdolnych obywateli. Te państwa będą prowadzić, które zainwestują w edukację, i rozwiną umiejętności uczniów.

"Speer. Architekt śmierci" Martin Kitchen

To książka o architekcie Adolfa Hitlera- Albercie Speerze. Autor opisuje jego życie próbując pokazać jak formował się taki bezduszny, choć wykształcony człowiek jak Speer. Bez szemrania wykonywał polecenia Hitlera. Już jego ojciec - Albert senior był architektem, syn kontynuował rodzinną tradycję, choć wolał studiować matematykę. To nie zamiłowanie do sztuki, architektury zdecydowały o tych studiach lecz chęć otrzymywania dużych pensji oraz zdolności Speera. W domu Alberta juniora nie było miłości, tam rządził pieniądz. "Miłość nie została uwzględniona w kontrakcie małżeńskim"- tak stwierdził po latach ojciec Alberta. Syn Albert był bardzo zdolny, lubił sport: był narciarzem, wspinaczem, wioślarzem. Szczególnie poruszała go muzyka dramatyczna. Już w szkole średniej zaczął się spotykać ze swoją przyszłą żoną. Lubił przyrodę, i tam wolał spędzać czas, z dala od klubów młodzieżowych. Po obronieniu dyplomu został asystentem na uczelni. "Nie był artystą, który by dążył do odciśnięcia indywidualnego piętna. Robił to, co mu kazano, a swoje zadania wykonywał szybko i skutecznie..." Takie cechy zadecydowały, że Hitler go wybrał na swojego architekta. "W pewien sposób byli do siebie podobni...Nie miał bliskich przyjaciół, czuł się skrępowany w towarzystwie"- napisał autor. To on na zlecenie Hitlera tworzył swemu władcy siedziby w różnych miastach, budował zgodnie z poleceniami Hitlera, potrzebował do pracy całe rzesze ludzi - jeńców wojennych. Chciał przebudować Berlin, stworzyć nowe, ogromne budowle, bo przecież miała to być stolica świata. I tak zaczęła się eksmisja Żydów...

"Kapitał w XXI wieku" Thomas Piketty

Jeżeli ktoś interesuje się ekonomią to polecam przeczytać "Kapitał w XXI wieku". Autor podaje, że świat dzieli się na kraje bogate, biedne i średnio zamożne. Różnice pomiędzy statusem materialnym ludzi w takich krajach jak Francja, Stany Zjednoczone powiększa się coraz bardziej. To nieuchronnie przybliża nas do rewolucji, co znamy z kart historii. Dlatego autor podpowiada inne rozwiązanie tego problemu. Należy zmniejszyć nierówności dochodowe między ludźmi. Szczególnie jest przeciwny rentierom, którzy nie pracują tylko żyją z odsetek swoich wielkich kapitałów. Uważa, że te osoby, które majątek często odziedziczyły po swoich przodkach marnują te pieniądze, nie inwestując ich odpowiednio. W ten sposób nie przyczyniają się do rozwoju gospodarki, spadku bezrobocia itd. Kolejnym ciekawym wątkiem jest zmniejszanie nierówności między dzielnicami biednymi i bogatymi np. w Stanach Zjednoczonych, przez darmową edukację. Piketty podaje, że nie jest dobrym rozwiązaniem wysłanie nauczyciela do dzielnicy slamsów. Nawet najlepszy nauczyciel nie jest w stanie wyrwać ucznia ze złego środowiska, jeżeli on poza szkołą ciągle mieszka w przestępczej dzielnicy. Autor uważa, że należy zdolnego ucznia wysłać do szkoły z internatem w innej dzielnicy. Dopiero tam uczeń otoczony na co dzień nauczycielami i uczniami z innego środowiska ma szansę zmienić swoją mentalność, i oderwać się od przestępczego środowiska i biedy. Autor podaje jeszcze więcej ciekawych rozwiązań dlatego polecam przeczytanie tej książki.

"Sendlerowa. W ukryciu"

Najnowszą przeczytaną przeze mnie książką jest biografia Sendlerowej. Książka napisana jest lekkim piórem, czyta się ją szybko. Autorka przedstawia swoją wizję Ireny Sendlerowej - kobiety, która podczas II wojny światowej pomagała Żydom uciekać z getta warszawskiego. Pisarka rozwiewa mity na temat tamtych czasów, osób. Podaje że nawet nie każdy święty zrobił wszystko w co wierzymy. Książka warta przeczytania - opisuje organizację ŻEGOTA, która dawała pieniądze na wykupienie Żydów z getta, jej członkiem była Sendlerowa. Pokazane są losy dzieci żydowskich, które były ukrywane przez Polaków. Są to różne historie: dobre i złe. Teraz już nikt nie sprawdzi jak było naprawdę, czy uratowano dwa tysiące pięćset dzieci żydowskich czy tylko trzysta. Sendlerowa tylko do końca życia powtarzała, że można było więcej.

"Beksińscy. Portret podwójny"

Kolejna przeczytana książka to "Beksińscy. Portret podwójny". Biografia jest napisana lekkim piórem, dobrze się czyta, jednak wraz ze zbliżaniem się zakończenia wyczuwa się jakiś letarg, marazm. Malarz Zdzisław Beksiński dzieciństwo spędził w Sanoku, tam przeżył II wojnę światową. Jak dorósł ojciec doradził mu żeby studiował architekturę, bo malarstwo nie jest dochodowe, a po wojnie wiele budynków będzie do odbudowania. Chociaż uwielbiał rysować za radą rodzica ukończył architekturę. Potem przez kilka lat pracował w zawodzie, jednak nie wykonywał go z chęcią, nie przykładał się do swoich zajęć. Czekał tylko na moment kiedy wróci do domu i zajmie się malowaniem. Z czasem zaczął wystawiać swoje obrazy w galeriach. Jego malarstwo wielu ludzi przerażało, najbardziej lubił rysować szkielety, pajęczyny, koty, wszystko co kojarzyło mu się ze śmiercią. Zaklinał się, że to nie jest efekt przeżytej wojny lecz jego wewnętrzne pragnienia tak mu podpowiadają. Takie obrazy chciał rysować. Z czasem zaczął zarabiać na sprzedaży swoich dzieł, przeniósł się z rodziną do Warszawy. Sprzedawał obrazy za granicę: do Francji, Stanów Zjednoczonych, Japonii. To książka dla ludzi, którzy lubią uczyć się na cudzych błędach i wyciągają z nich dobre wnioski. JR

"Kto zabrał mój ser" Spencer Johnson

"Kto zabrał mój ser" to krótka przypowieść o myszach i ludziach szukających sera w labiryncie życia. Ser to wymarzona praca, studia, bliska osoba itd., każdy może wstawić tutaj coś co jest dla niego bardzo ważne. Pewnego dnia ser znika. Kto zabrał mój ser? Krzyczą ludzie. Każdy reaguje inaczej. Jakie postępowanie jest najlepsze, które zapewnia sukces i ser:) Na to pytanie daje odpowiedź właśnie ta książeczka. Powinny ją przeczytać osoby, które bardzo boją się zmian. Książka zawiera bardzo mądre sentencje. Oto niektóre z nich: "...zdał sobie sprawę, że był więźniem własnego strachu. Podjęcie nowego działania przyniosło mu uwolnienie"; "to nieprawda, że zmiany są najważniejsze. Po prostu nic innego ważnym nie jest. Otwórz się na zmiany, nie walcz z nimi." JR

"Bogaty ojciec biedny ojciec" - Robert Kiyosaki

Z książką Roberta T. Kiyosaki pt. Bogaty ojciec biedny ojciec zetknęłam się zupełnie przez przypadek. Polecił mi ją do przeczytania nauczyciel w ramach możliwości otrzymania wyższej oceny na koniec roku szkolnego z przedmiotu, który wykładał. Już na początku autor zwrócił uwagę na błąd, który popełniają rodzice wobec dzieci, ciągle powtarzając im, że trzeba chodzić do szkoły, mieć dobre wyniki w nauce, by potem znaleźć pewną i dobrą pracę, zapominając o najważniejszym, czyli o odpowiednim przygotowaniu finansowym swoich pociech. W tym momencie zdałam sobie sprawę, że Kiyosaki pisze o mnie, bo to ja teraz siedzę i czytam tę książkę, aby osiągnąć jeszcze lepsze wyniki w nauce. Zawahałam się, czy dobrze robię, bo wszystko i tak na nic, skoro brak mi odpowiedniego przygotowania związanego z finansami. Uznałam jednak, że ta książka jest dla mnie ogromną szansą na dokonanie zmiany w moim nastawieniu do pieniądza. Mogę przecież nauczyć się jak właściwie go inwestować i jakich nie popełniać błędów. Książka Bogaty ojciec biedny ojciec jest poradnikiem finansowym, w którym autor chciał się podzielić z czytelnikami wiedzą, jaką zdobył od bogatego ojca swojego kolegi na temat pieniądza i jego wartości, a także praw rządzących się na rynku finansowym. Jest to wykład składający się z sześciu lekcji, podczas których Kiyosaki przedstawia nam zasady ściśle ze sobą powiązane, zwracając jednocześnie uwagę, że złamanie jakiejkolwiek z nich nie wróży nam kariery finansowej. Autor ukazuje różnice w sposobie myślenia i postępowania osób bogatych i ludzi należących do klasy biednej i średniej. Aby uzmysłowić czytelnikowi na czym polegają najczęściej popełniane błędy przedstawicieli np. klasy średniej, autor podaje przykład swojego ojca, który pomimo wykształcenia ciągle narzekał na brak pieniędzy i mimo, że dużo pracował, nigdy nie został bogaty. Kierował się on w życiu innymi wartościami i zasadami, niż ludzie bogaci, mianowicie uważał, że pracuje po to, żeby mieć pieniądze, natomiast w świecie ludzi bogatych, to pieniądze pracują na nich. Autor wielokrotnie zwracał na tę różnicę uwagę, gdyż tylko zmiana swojego nastawienia do pieniądza i uzmysłowienie sobie, że to on powinien na nas pracować, zapoczątkuje nasz rozwój finansowy i podejmowanie mądrych, i przemyślanych decyzji związanych z inwestowaniem. Kiyosaki zdradza nam również najważniejszą zasadę, która mówi o tym, jak istotnym jest, aby poznać różnicę pomiędzy aktywami, a pasywami, podkreślając jednocześnie, że należy kupować aktywa. Zwrócił uwagę, że ludzie biedni i klasa średnia nabywają pasywa, myśląc, że są to aktywa. Przykładem takim może być zakup domu na kredyt. Ludziom wydaje się, że jest to ich zabezpieczenie finansowe na przyszłość, mają poczucie bezpieczeństwa, że posiadają coś wartościowego, podczas gdy tak naprawdę dom ten jest własnością banku, nie powiększa ich aktywów, ponieważ nie przynosi przychodu, a zwiększa ich rozchód, poprzez spłacanie kredytu. Owszem zakup domu mógłby zwiększać aktywa, ale tylko w sytuacji jego wynajmu (oczywiście po odliczeniu kredytu). Bogaty ojciec ciągle powtarzał, że: aktywa wkładają pieniądze do twojej kieszeni. Dlatego bogaty człowiek zawsze będzie nabywał aktywa, które zarabiają i umożliwiają zakup następnych. Poza tym bogata osoba nigdy nie pozwoli sobie na płacenie podatków. Będzie w taki sposób lokowała swoje pieniądze, np. poprzez założenie spółek lub fundacji aby wygenerować jak najwięcej kosztów, które można odliczyć od podatku. O wiele trudniej będzie osiągnąć taki rezultat osobie pochodzącej z klasy średniej pracującej na etat, ale, na co zwraca uwagę autor, nie jest to niemożliwe. Należy tylko zmienić swoje nastawienie, zacząć oszczędzać, analizować sytuację na rynku finansowym i szukać okazji, które powiększą nasze przychody. Wszystko to powinniśmy robić z użyciem rozumu. Najlepiej zacząć od mało ryzykownego powiększania pieniędzy np. poprzez lokaty w banku, w obligacje państwowe, czy fundusze inwestycyjne. Warto jest też zaufać sprawdzonemu doradcy finansowemu. Co ważne, autor wcale nie sugeruje, że należy zrezygnować z pracy na etat, wręcz przeciwnie uważa, że taka praca może być bardzo przydatna. Najważniejsze, żeby pamiętać o zasadzie: pracuj dla nauki, a nie dla pieniędzy. Praca którą wykonujemy może okazać się idealnym źródłem informacji, które można wykorzystać przy pomnażaniu swoich pieniędzy. Oczywiście mowa jest tutaj o legalnej inwestycji i działaniu zgodnie z prawem. Zdaniem Kiyosaki należy również otaczać się mądrymi i doświadczonymi w finansowaniu ludźmi, którzy będą nas motywować do działania, często coś zasugerują i doradzą, ale nigdy nie zniechęcą do rozwoju finansowego, tak jak to czynią w większości ludzie biedni i z klasy średniej. Oni zwyczajnie boją się zmian i utraty pieniędzy, których tak naprawdę nie mają, bo wszystkie przeznaczają na bieżące wydatki (rachunki, podatki, jedzenie, itp.). Osoba która naprawdę zagłębi się w tajniki wiedzy finansowej i będzie jej zależało na powiększaniu swojego majątku prędzej, czy później to osiągnie. Należy mieć na uwadze, iż sam autor dopiero w wieku 47 lat został rentierem, czyli osiągnął taki etap, że niezależnie od tego, czy pracuje, czy nie, jego majątek ciągle się pomnaża, czyli aktywa są wystarczająco wysokie, by same rosły. Pomimo że, Kiyosaki podkreśla, że głównym źródłem powiększania jego przychodu jest inwestowanie w nieruchomości, to niewątpliwie jego aktywa zwiększają również wydane przez niego książki, które sprzedają się w milionowych nakładach, w tym również ta omawiana przeze mnie. Wszystkim niezależnie od wieku polecam zapoznać się z książką pt. Bogaty ojciec biedny ojciec, ponieważ autor przekazuje w niej cenne rady, które nie dość, że ochronią nas przed popełnianiem podstawowych błędów w zarządzaniu pieniędzmi, to dodatkowo pozwolą nam efektywniej je wykorzystywać, aby na nas zarabiały. Martyna Łagowska, klasa 1b